W wyniku powszechnego dostępu do informacji i trudności w określeniu priorytetów edukacyjnych, które byłyby adekwatne do dynamicznie zmieniającego się rynku pracy, powstały listy kompetencji XXI wieku. Zarówno europejska, jak i amerykańska wersja, zawierają wymienione obok siebie: umiejętności posługiwania się technologiami oraz umiejętności społeczne związane z komunikowaniem się, współpracą, aktywne uczestniczenie w życiu społecznym, czy twórczym rozwiązywaniem problemów. Czy rzeczywiście są to dwie równorzędne i równowartościowe umiejętności?

Zapytałam zatem Magdę Plasun, psycholog, która pracuje w firmie Boldare i w swojej pracy dba o funkcjonowanie pracowników. Czy rzeczywiście potrzebujemy kompetencji społecznych, aby rozwiązywać technologiczne problemy? Czy informatykom, programistom, web developerom przydają się kompetencje tzn.“miękkie”?

Pracujesz w Boldare, firmie, która zajmuje się projektowaniem narzędzi informatycznych. Ale wcześniej zajmowałaś się kreatywnością dzieci. Widzisz jakieś podobieństwa w pracy z przedszkolakami, dziećmi a dorosłymi już ludźmi w Boldare? 🙂

Oczywiście z dziećmi i z dorosłymi pracuje się zupełnie inaczej. Chociaż w obu przypadkach trzeba się nieźle napracować, jeżeli chcemy utrzymać uwagę grupy przez dłuższy czas 😉

Wiem, że pracujesz na stanowisku Talent Acquisition, czyli m.in. rekrutujesz nowych pracowników do firmy. Jak dalece w Boldare są ważne umiejętności społeczne, czy w firmie związanej z branżą IT to w ogóle istotne zagadnienia?

Umiejętności społeczne są dla nas równie ważne, co kompetencje techniczne. W Boldare tworzymy złożone produkty cyfrowe dla klientów zagranicznych. Rola developera wymaga więc bezpośredniej współpracy z zespołem (często rozproszonym) i stałego kontaktu z klientem biznesowym. Ponadto pracujemy w tzw. samoorganizujących się zespołach, co oznacza, że nie posiadamy w strukturach stanowisk managerskich. W zamian za to samodzielnie planujemy i organizujemy swoją pracę, każdy z nas ma bezpośredni wpływ na podejmowane decyzje w firmie. Umiejętności komunikacyjne, elastyczność, transparencja działań i otwartość na inny punkt widzenia to cechy, bez których trudno byłoby o efektywne działanie w takim środowisku. 🙂

W zespole rekrutacyjnym mamy nawet zasadę “culture fit over skills”, która oznacza, że prędzej zdecydujemy się na zatrudnienie osoby nieco mniej doświadczonej, ale dopasowanej pod względem kultury i wartości, aniżeli wykwalifikowanego eksperta, który miałby problemy ze współpracą. Jako dopasowanie do zespołu rozumiemy oczywiście m.in. umiejętności miękkie.

Czy w Boldare stawiacie na rozwój takich kompetencji? (Zakładam, że tak jest. 🙂 Jak wspieracie swoich pracowników?

Myślę, że głównym czynnikiem wpływającym na rozwój takich umiejętności, jest sama kultura organizacyjna. Wystarczy chwila spędzona w tym środowisku, by poczuć, jak bardzo doceniane są tutaj kompetencje społeczne, to część naszego DNA. Ludzie często udzielają sobie publicznych pochwał (np. na slacku) za dobrze wykonaną pracę – w tym również współpracę w zespole, czy świetnie poprowadzone warsztaty z klientem. Z drugiej strony grupa sama też koryguje zachowania odbiegające od naszych wartości, asertywnie reagując w takich sytuacjach. Powiedziałabym więc, że to nauka przez obserwację pozytywnych przykładów.

Oprócz tego staramy się wspierać rozwój kompetencji miękkich poprzez bieżący feedback do swojej pracy. Dobrym miejscem ku temu może być np. retrospektywa zespołu, czyli cykliczne spotkania, gdzie wspólnie analizujemy swoją pracę, zastanawiając się, które elementy były dobre i warto je zachować, a co wymaga poprawy.

Na życzenie zespołów organizowane są także specjalne warsztaty feedbackowe oraz retreaty. Tego typu sesje mogą trwać od kilku do kilkunastu godzin (i wówczas zostać rozłożone nawet na dwa dni). W Boldare współprowadzą je wykwalifikowani trenerzy (często z wykształceniem psychologicznym). Jest to okazja do przepracowania procesów grupowych, ale też integracji w zespole. Z doświadczenia wiem, że tego typu warsztaty budują zespół dużo silniej, niż tradycyjne wyjazdy integracyjne.

To chyba dobry moment, by wspomnieć, że osiągnięcie w Boldare poziomu seniorskiego jest niemożliwe bez wykazania się wysoko rozwiniętymi umiejętnościami miękkimi. W naszym rozumieniu senior to osoba, która swoim zachowaniem buduje zespół, kształtuje w nim pozytywne wzorce i postawy. Każdy plan dojścia do awansu powinien zakładać więc rozwój także w zakresie umiejętności społecznych. W ułożeniu planu rozwoju pomoże Personal Growth Guide, specjalnie powołana w tym celu rola, o wsparcie której może poprosić każdy Bolders. 🙂

Poruszające Bajki o Emocjach – zapisy 2020/2021

Chcesz wspierać kompetencje społeczne swojego dziecka? Włącz je w program Poruszające Bajki o Emocjach. Otwieramy zapisy dla Warszawy, Krakowa, Częstochowy.

Napisz do nas, my zorganizujemy resztę!

zespół gruntowni

4 + 7 =

Istnieje stereotyp programisty we flanelowej koszuli zapiętej pod szyję, który na widok innych ludzi zamyka drzwi do swojego pokoju. Kogoś o niskich kompetencjach społecznych – jak jest naprawdę?

Jeżeli kiedyś ten stereotyp był prawdziwy, to dziś już możemy o nim zapomnieć. 🙂 Większość specjalistów IT, których znam to interesujący ludzie, posiadający bogate życie osobiste i realizujący swoje pasje, nierzadko aktywni sportowo. Zawód ten stał się ostatnio bardzo popularny i przyciąga coraz więcej ludzi, więc grupa staje się też bardziej różnorodna. Inną sprawą jest, że zarobki w IT (często atrakcyjne na tle innych branż) ułatwiają realizację zainteresowań, a co za tym idzie nawiązywanie nowych znajomości.

Oczywiście, jak w każdej większej grupie, ludzie reprezentują zróżnicowane natężenie cech i różny poziom umiejętności. Dla wielu deweloperów pasją jest właśnie programowanie i to jemu poświęcają wolny czas, co nie oznacza, że stronią od towarzystwa innych ludzi. 

W jakim stopniu atmosfera w pracy wynika z indywidualnego poziomu umiejętności społecznych? Czy to w ogóle przekłada się na kulturę pracy? Wiem, że to dość szerokie pytanie, ale czy widzisz wpływ jednostki na system?

Oczywiście, że każda osoba dołączająca do firmy, kształtuje jej kulturę. Poziom kompetencji społecznych każdego z nas będzie wpływał na nasz sposób komunikacji i bezpośrednio przekładał się na atmosferę w zespole. Kiedy pytam kandydatów w procesie rekrutacji o to, z jakiego typu ludźmi najlepiej im się współpracuje, często odpowiadają, że z komunikatywnymi i otwartymi na cudzy punkt widzenia. Nierzadko wskazują na słowność i obowiązkowość. Wysłuchałam też od nich wiele historii o tym, jak negatywne zachowanie jednej osoby doprowadziło do rozpadu całego zespołu.

Dlatego tak ważne jest, by rekrutując kolejnych specjalistów zwracać uwagę na ich dopasowanie do organizacji. Nie chodzi o to, byśmy wszyscy byli tacy sami, ale o to, byśmy cenili te same wartości i potrafili razem efektywnie współpracować. Do tego nie wystarczy sama wiedza specjalistyczna.

Wiesz, że w Gruntowni pracujemy z dziećmi w wieku przedszkolnym i wspieramy ich rozwój społeczno-emocjonalny, aby łatwiej im funkcjonowało się w grupie rówieśniczej w przyszłości. Kompetencje te przekładają się również na satysfakcję w dorosłym życiu. Niestety dalej pokutuje przekonanie, że umiejętności poznawcze, tj. język obcy, matematyka, informatyka są ważniejsze od języka polskiego, plastyki, a już z pewnością od zajęć związanych z emocjami i kompetencjami społecznymi. Czy podczas rekrutacji oceniasz umiejętności społeczne kandydatów, czy liczy się tylko i wyłącznie wiedza i doświadczenie w branży technologicznej?

Tak, zwracam uwagę na kompetencje społeczne w procesie rekrutacji. Oczywiście dostosowuję swoje oczekiwania do charakteru stanowiska, o które stara się kandydat. Przykładowo nie oczekuję od dewelopera, że będzie miał lekkie pióro i pisał porywające treści, chociaż nie oznacza to, że tego typu umiejętności nie przydadzą mu się w pracy.

Powiedziałabym więc, że umiejętności społeczne pozwalają nam lepiej wykorzystywać naszą wiedzę merytoryczną – zwłaszcza, jeśli pracujemy w środowisku biznesowym. Co z tego, że napiszemy najbardziej efektywny kod, jeżeli nie umiemy dostosować go do potrzeb klienta? Z biznesowego punktu widzenia, jest on bezużyteczny, nikt za niego nie zapłaci. Nie dowiemy się zaś, czego potrzebuje klient, jeżeli nie będziemy potrafili się z nim dobrze porozumieć. Do tego potrzebne są umiejętności komunikacyjne.

Jeżeli chodzi natomiast o zdolności plastyczne, czy kreatywność, to w połączeniu z inteligencją emocjonalną, umiejętności te są już częścią predyspozycji do roli product designera. Żeby stworzyć aplikację, która przyciągnie szerokie grono użytkowników, nie wystarczy, by była ona wydajna – musi być też pięknie i użytecznie zaprojektowana, a to właśnie jego zadanie. 

Co byś poradziła rodzicom, którzy z troską myślą o przyszłości swojego dziecka? Wiadomo, że branża IT jest jedną z najlepiej opłacanych. A rodzice chcą, aby ich dziecko znalazło dobrze płatną, satysfakcjonująca pracę. Co jest ważne z perspektywy człowieka, który rekrutuje, tworzy i rozwija zespół, jakich ludzi szukacie, jacy z Wami zostają na dłużej?

Przede wszystkim poradziłabym im, by nie próbowali nakierowywać dziecka na żadną z konkretnych branż, a pozwolili mu odkrywać różne kierunki i rozwijać swoje zainteresowania. Od dobrych zarobków ważniejsze jest to, by robić to, co naprawdę się lubi – inaczej praca staje się gehenną.

Z obserwacji wiem, że najlepszymi deweloperami są ci, którzy wykazują szczerą pasję do programowania. Osoby, które wybrały ten zawód z powodów ekonomicznych, nie rozwijają się tak szybko, co przekłada się też na dużo wolniejszy wzrost wynagrodzenia i nagle obietnica wysokich zarobków staje się mitem. Widzę, że często męczą się z tym wyborem i ostatecznie próbują swoich sił tam, gdzie leżą ich mocniejsze strony (np. jako scrum masterzy, project managerowie).

Pamiętajmy też, że sama branża IT to zresztą nie tylko programiści. Jest tu miejsce dla product designerów, specjalistów ds. marketingu, HR’owców, handlowców itd. Dla osób interesujących się nowoczesnymi technologiami można znaleźć naprawdę wiele różnych opcji, tak by mogły wykorzystać swoje predyspozycje, bez naginania się do jednego wzorca. 🙂


Dzięki za rozmowę 🙂

katarzyna zalewska wywiad wstyd gruntownia

Magda Plasun

Senior Talent Acquisition Specialist w Boldare. Na co dzień zajmuje się rekrutacją pracowników oraz employer brandingiem (promocją Boldare jako pracodawcy). Absolwentka Psychologii na Uniwersytecie Śląskim oraz Employer Brandingu, studiów podyplomowych na AGH w Krakowie. Swoją karierę zawodową zaczynała w ośrodku edukacji kreatywnej, z którym współpracowała przez cztery lata. Fascynuje się psychologią poznawczą i neuropsychologią.